Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

March 15 2015

skinnier
Powrót po chorobie
Cały tydzień byłam na antybiotyku, w końcu się od niego uwolniłam.
Zapraszam na: www.projectfirstofjuly.tumblr.com Mam nadzieję, że będziecie mnie wspierać <3
Reposted byskinnyunhappysShinzoGekaimokrazupapaulajna

March 05 2015

skinnier
Jednak Mel B Spadł śnieg, więc nie poszłam biegać. Czuję się bardzo źle, myślałam, żeby może poćwiczyć rano, ale kogo ja próbuję oszukać? Jestem gruba i z takim przekonanie obudziłabym się jutro, a tak przynajmniej coś zrobiłam ze sobą.
Mam okrutnie grube nogi, nie mogę na nie patrzeć. Ani dotknąć, i wątpię, że ktokolwiek inny chciałby taką nogę dotknąć!
Fuj!
Tags: sj day12
Reposted bykaheitutsade2ShinzoGekaimoretequilamorelovekeeplookingK8drogadoraju

March 02 2015

skinnier
Co tu dużo pisać
Kupiłam skakankę!
Chyba nie uda mi się dokończyć Mel B, ale dlaczego mam się męczyć rutyną? Tego najbardziej nie lubię.
Reposted byunhappysshedevil

March 01 2015

skinnier
Być po prostu piękną
Uwaga:
zaczęłam biegać.
I chyba mi się podoba, ale obtarłam sobie stopy bardzo mocno. 
Tags: sj bieganie
Reposted byprincessconsuela princessconsuela

February 18 2015

skinnier
Oaza spokoju
Zawsze miło spotkać kogoś, dla kogo chce się starać. 
Dodatkowej motywacji nigdy za wiele.
Dobrego dnia Robaczki :)
Tags: sj day11
Reposted byitstoolate itstoolate

February 14 2015

skinnier
Ha!
Dziesiąty trening za mną! 
Widząc to zdjęcie jeszcze bardziej brakuje mi skakanki. Niestety nie mam gdzie z niej korzystać. 
Może jakieś pomysły?
Tags: sj day10

February 13 2015

skinnier
Perfekcja
Miało być nic, ale naszło mnie jakieś dziwne załamanie nerwowe i jednak zjadłam. Wtedy najgorsze, co może być to załamanie i wpieprzanie wszystkiego po kolei cały czas. 
Ogarnęłam się, zjadłam tyle ile zjadłabym normalnie na obiad, odczekałam kilka godzin i... trening. 
Z tego powodu nie uważam, abym straciła ten dzień.
Tags: sj day9
Reposted bypsychopathmajlenaalexandersmith8805greywolf

February 10 2015

skinnier
Pewnego dnia mnie nie poznasz
Tak się wahałam, ćwiczyć nie ćwiczyć, aż dałam zdecydować mojej podświadomości i już po treningu. Wspaniałe uczucie. Prawie znowu zapomniałam jak to jest.
Za kilka miesięcy będę taka, jaką chcę być. I będzie pięknie, chociaż już jest lepiej niż kiedykolwiek.
Tags: sj day8
Reposted bypsychopathyou-are-my-ADDesperalbluesmajlenakoxpaulinaimaginedavidla-lupulchritudo2SyndromkociesprawySyndrom

January 26 2015

skinnier
Nie zapomniałam!
Ten tydzień to coś cudownego dla mojego organizmu, sprawdzę i wymęczę go na wszystkich poziomach.
Otóż zapierdalam.
Nie ćwiczę, ale czuję się jakbym przebiegła dzisiaj 10 kilometrów. A biegać nienawidzę.
Od następnego tygodnia znowu ćwiczenia, już nie tylko umysłowe.
Tags: sj
Reposted byhulagulafuckyoulittle

January 23 2015

skinnier
Dzisiaj na szybko.
Szaro i buro. Ból karku, nieprzespana noc, nerwy, stres. Okres przedsesyjny, teraz wszystkie zaliczenia ćwiczeń i marzenia o przepisaniu ocen.
Marzenia.
Wczoraj był czwartek, ale trening wtorkowy. Cardio jakoś do mnie nie przemawia.
Czekam* do wieczora.
*uczę się
Tags: sj day7
Reposted bypsychopathfuck-offhulagulaannagretmarisetteLoveTheWorldemotionalanorexicrusalkaarelativistspitaVietusmajlenaCelestinaAnabellSalvatorepaulitaa

January 22 2015

skinnier
Nigdy nie sądziłam, że kiedykolwiek sobie sama odpowiem:
Skończyła się już, miesiąc temu.
Pozdrawiam, 
sj z przyszłości.
Tags: sj
skinnier
Nic tylko palić.

O droga niemocy, o myśli zabierające skupienie... Odwalcie się ode mnie, jutro kolokwium.

Uwielbiam Mel B, nie mogę się doczekać jak będę wyglądać po 30 treningach skoro już teraz czuję się bardziej 'zwięźle', a nie jak ostatnia memła.
Tags: sj day6
Reposted bylepetitprincedsdsdsdstutsade2redshadowtobecontinuedemotionalanorexic

January 19 2015

skinnier
Sugar, yes please
Albo tak bardzo się przejmuję nadchodzącą sesją, albo mój brzuch jeszcze rano był tak napięty po wieczornych ćwiczeniach, że na pierwszych zajęciach rano zwymiotowałam śniadaniem... 
Alleluja, że nie ma trzeciego albo i nie jest nim ciąża.
W każdym razie stresik jest, motylki w brzuchu są, chęć do nauki jak najbardziej. 
To nie jest niezdrowe, że już mi się ktoś podoba?
Tags: sj day5
Reposted bypsychopathspitaalexandersmith8805
skinnier
Mam ochotę się przed kimś rozebrać.
Dwa dni imprezy = brak ćwiczeń, ale też dużo ruchu i mało jedzenia.
Rekompensata nastąpiła w postaci ćwiczeń niedzielnych, więc uznaję, że wszystko jest dobrze.
Zaczynam dostrzegać 'przystojność' innych facetów. Coraz lżej po rozstaniu, coraz bardziej kolorowe sny i marzenia tak jakby o krok od spełnienia.
Niczego nie żałuję.
 
*dzień w tagach oznacza numer treningu
Tags: sj day4
Reposted bymajlenatutsade2california412

January 15 2015

skinnier
Ulga.
Dzisiaj to ciężki dzień. Wyszłam z domu lekko po siódmej i wróciłam po dwudziestej. I wiecie co? Wróciłam do domu szczęśliwa. Bo bez wyrzutów sumienia, że ktoś, że gdzieś, że trzeba, że mój grafik dnia jest mniej ważny niż czyjś (jego).
Zrobiłam to, co chciałam.
Uczyłam się, miałam wykłady i ćwiczenia, a potem przyszłam do domu i chciałam paść na twarz. I podobała mi się ta możliwość.
You set me free, thank you.

PS Mel B zrobiona. Pupa zrekompensowała niezbyt fajne cardio.
Tags: sj day3
Reposted byemotionalanorexicnezavisandallypso

January 14 2015

skinnier
Chciałabym, żeby nie bolało.
Po pierwsze boli mnie brak szacunku do mojej osoby, przez kogoś, kto myślałam, że będzie przy mnie zawsze i najbliżej. Teraz chcę, żeby był jak najdalej albo żeby w ogóle nie istniał. Niewykonalne.
Po drugie mam kompletnie niewyćwiczony brzuch i jeśli będę mogła się rano zgiąć to będzie cud. Mel B mnie załatwiła. Stąd perfekcyjny brzuch na zdjęciu. Jeśli miałabym porównywać do tego, to mogłabym mieć nawet półperfekcyjny i tak byłoby świetnie.
To mnie boli.

Ogólnie - jestem obolała, ale szczęśliwsza. 

Tylko trochę jednak żyję w strachu, bo zaraz sesja i w ogóle straszne rzeczy...
Tags: sj day2

January 13 2015

skinnier
Tęskniłam.
Ponad rok zajęło mi wrócenie do tego, co najbardziej kocham, do tego, co każdy z Nas powinien kochać najbardziej - siebie. 
Pewnie większość pomyśli, że przyszedł nowy rok i razem z nim postanowienia. Nic z tych rzeczy. Uwolniłam się, z czegoś, co nazywałam związkiem przez trzy lata, a było farsą (i oh, if only we weren't so lonely) i może płakałam, może chciałam wrócić, ale to nie ma sensu, chcę inwestować w siebie całą energię, bo to najpiękniejszy okres w moim życiu i nie mogę pozwolić na to, aby się dusić.
Na początek proste zdjęcie, dość szczupłej dziewczyny. Dzisiaj też takie zdjęcie zrobiłam, ale może w przyszłości będzie to 'before', a 'after' lepszy niż wrzucony przeze mnie obrazek?

Na zupie najlepiej wieczorem, smuci mnie to, że przez cały 2014 nie miałam czasu dla siebie. Bo zupa to zdecydowanie czas dla mnie.

Od czego zacznę? Mel B i wyzwanie 30-dniowe, które łatwo odnajdziecie na Facebook'u. Od wtorku do soboty. Zapraszam.
Nie będę pisać, że "tym razem się uda", czy czegoś w tym stylu. Wiem tylko, że jak nie spróbuję, to się nie dowiem i będę żałować. 

Wasza,
sj
Tags: sj day1
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl